|
Jeżeli miało by dojść do sprzedaży Carlitosa to może w końcu podpisalibyśmy umowę sprzedaży z kimś kto fizycznie przyjdzie i wyłoży kasę na stół, a nie że sprzedamy na raty rozłożone na 4 lata po ileś euro miesięcznie... Bo w taki sposób wych***ła nas Catania z Chrapkiem czy Genoa z Brlekiem
|