Pomijając wątpliwości prawne, a nawet ten zabawny fakt, że jutro pewnie będziesz obchodził katolickie święto, czy nie masz za grosz poczucia sprawiedliwości i przyzwoitości? Podpisaliśmy kontrakt na określonych warunkach. Ustalono w nim także zasady jego rozwiązania. I teraz trzeba wywiązać się z tej umowy. Ja nie chcę kibicować klubowi, który manipuluje, knuje, oszukuje, cwaniaczy. Tobie to odpowiada? Mielibyśmy z Ramirezem postąpić podobnie jak Cierzniak czy Mączyński z Wisłą i jej kibicami?
edit:
Dodam jeszcze disclaimer dla opornych. Chociaż byłem sceptyczny wobec zwalniania Ramireza, to nigdy nie byłem jego fanem. Jako jeden z pierwszych krytycznie oceniłem też już jego pierwszy wywiad po zwolnieniu. Należy go spłacić i niech znika.