regan napisał(a):

|
Carlitos jest spokojnie do zastapienia w tej slabej lidze
|
Teoretycznie. Ale teoretycznie to Imaz powinien Carlitosa wciągać nosem. Teoretycznie też Perez powinien dawać takie piłki jak Szymkowiak za najlepszych swoich lat, a taki Ze Manuel wkręcać marnych, ekstraklasowych obrońców w ziemię niesamowitymi sztuczkami technicznymi. Stilić po powrocie na R22 również miał wiązać nogami krawaty obrońcom, a jak to wyglądało - wszyscy akurat dobrze wiemy.
Wydaje mi się, że dosłownie nikt nie spodziewał się, że Carlitos tak u nas odpali. Wliczając to także samego zawodnika i jego menago. On miał być raczej zmiennikiem dla Ondraszka i Brożka, a nie pierwszoplanową postacią w zespole.
Piję do tego, że na poziomie budżetowym jakim obracamy, nie da się przewidzieć, który z zawodników przychodzących do klubu rzeczywiście zabłyśnie, tak jak Hiszpan.
Choć oczywiście zgadzam się zdecydowanie co do istoty sprawy, że tak powinniśmy działać: ściągać zawodników za niewielkie pieniądze, a potem sprzedawać dalej i np. za połowę tej kwoty pozyskiwać następców, a pozostałą część zarobionych w ten sposób pieniędzy przeznaczać na inne potrzeby. Sęk w tym, że to nie jest niestety takie proste, jak mogłoby się wydawać.