regan napisał(a):

(..)
Jesli srednio raz na pol roku odchodzilby pillarz od nas za 2 mln. Euro to jest polowa naszego budżetu panowie. Trzeba o tym pomyslec.
|
Nie fantazjuj. Carlitos to jest ostatni zawodnik obecnego składu, który rokuje na pieniądze w okolicach 2 mln.
Jest spora szansa że przez dłuższy czas nie zobaczymy już zbliżonych pieniędzy. Nikt z obecnego składu nie jest wart nawet połowy tego co Lopez.
Jeżeli nie mamy noża na gardle to nie sprzedawać.
Jeżeli pozbędziemy się piłkarza, który robi naszą grę to automatycznie tracimy na jakości. A to przenosi się na słabsze wyniki. Słabsze wyniki na niższe miejsce w lidze.
A to z kolei przekłada się na mniejsze pieniądze od TV i sponsorów i kibiców ( gorsze terminy i godziny rozgrywania meczy itp. ).
Dodatkowo im gorszy zespół tym mniej płaci się za piłkarzy w nim grających. Piłkarz tej samej klasy grający w drużynie sięgającej po mistrzostwo będzie więcej warty niż ten z ligowego średniaka.
Może się więc okazać że nie sprzedając Carlitosa osiągniemy lepsze wyniki a co za tym idzie wartość naszych pozostałych piłkarzy będzie większa.
Może runda wiosenna nie będzie już w jego wykonaniu tak dobra może nie będzie chciał przedłużyć kontraktu i w obu przypadkach jego wartość spadnie. Może dzięki jego grze zajmiemy wyższe miejsce i większa wartość pozostałych zawodników pokryje różnicę w cenie obecnej a przyszłej. Może dzięki tej lepszej pozycji przyciągniemy lepszych zawodników, z którymi zajmiemy jeszcze lepsze miejsce. Może sprzedamy ich za jeszcze większą kasę.
Może, może, może...