|
Z mojego pkt widzenia (piknik z VIP) wczorajszy mecz wygadał następująco:
1. Nasi ruszyli na Zagłębie i bramka wisiała w powietrzu.
2. W tym momencie zastosowano broń gazową w postaci zadymienia i podtrucia naszych zawodników nieco wycieńczonych derbami.
3. Tamci podniesieni na duchu ruszyli na nas, mogli strzelić trzy.
4. Nadludzkim wysiłkiem woli wyrównaliśmy i mogliśmy walnąć do szatni, a dostaliśmy.
5. Bicie głową w mur.
|