|
jak u Kononowicza, nie bylo niczego
beznadzieja w środku pola
brak doskoku, walki o druga piłke
fatalne ustawienie zespołu gdzie robiły sie ogromne dziury, Swierczok z Pawlowskim klepali sobie jak na podówrku
O Boguskim(i jego przyjeciach piłk), Brozku i Halilovicu szkoda nawet pisać
Sezon do zapomnienia, nastepne pol roku trzeba poswiecic na przeglad kadr
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
|