Większość żydków, z którymi miałam wczoraj styczność w pierwszej kolejności jara się, że "czegoś takiego jeszcze nie widzieli", a potem na boku mówią, że to jednak było przegięcie pały. Reszta - tych głupszych - podnieca się jak dzieci, bo to nie ważne, że przejebali mecz - grunt, że się o nich mówi i że tak naprawdę, to "oni wygrali derby"
