|
Co za mecz!
Taka radość, że jeszcze mnie trzyma!
Emocje jakich jeszcze na Derbach nie przeżywałem.
Warto było iść!
A co do pasiastych dam, to szkoda słów, jebane zwierzęta.
1:4 GRUDNIA!
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|