Tak już bardziej na chłodno, po słabo przespanej z powodu emocji nocy

:
1. Nie demonizowałbym tak pierwszej połowy do gola Wasyla. Owszem, sporo było tych dośrodkowań w nasze pole karne, ale zwróćcie uwagę, że było to wszystko bite z rzutów wolnych i rożnych, do typowych akcji nie dopuszczaliśmy. Owszem, fauli było za dużo, ale sporo w tym winy naszych piłkarzy, którzy w pewnym momencie wręcz irytowali nieporadnością - a to podawali za mocno, a to piłka im odskakiwała, a to odgrywali niecelnie (owszem, przeciwnicy ustawiali się dobrze, ale w drugiej połowie grali bardzo podobnie, a dzięki precyzji byliśmy w stanie ich minąć kilkoma szybkimi podaniami). Mimo to i tak potrafili wypracować świetną sytuację dla Imaza po ciasteczku Arsenica.
Swoją drogą, ilość dośrodkowań ze stałych fragmentów gry z każdej niemal pozycji potwierdzała, że Probierz liczył mocno na naszą 'fantastyczną' obronę w tych przypadkach. Na szczęście, jak już było blisko po główce Helika, to Cuesta świetnie obronił.
2. Właśnie, Cuesta. Kilka bardzo dobrych interwencji, jeden klops, który naprawił (pytanie - lepiej mieć przywiązanego do linii Buchalika, czy gościa, który wychodząc zawsze zrobi w meczu jeden pusty przelot?

), mnóstwo kiepskich wykopów. Ale ogólnie, to jakoś spokojniejszy byłem o obsadę bramki niż zwykle.
3. Imaz. Panie Jesus, wielki szacun za bramki i za grę, kawał dobrej roboty, ale bardzo Cię proszę, daj sobie spokój z tak żałosnymi symulkami jak wczoraj. No nie wypada takim zachowaniem psuć sobie oceny (tylko troszkę, ale jednak) po strzeleniu dwóch goli w derbach w ich kurvidołku.

4. Wasilewski już się spłacił.

I w ogóle para Głowacki-Wasilewski zagrała wczoraj bardzo dobrze. Człowiek się bał, że pogrążą ich braki w szybkości i motoryce, a tu proszę - nie doprowadzili praktycznie do sytuacji, w której byłyby one decydujące. W ogóle cała obrona zagrała bardzo solidnie, oby tak dalej.
5. Szkoda, że nie strzeliliśmy piątej bramki, były okazje.

6. Sobol, dziękuję!
Cytat:
|
Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że Sadlok po podpisaniu nowego kontraktu wygląda znacznie słabiej?
|
Trochę słabiej może i gra, ale weź pod uwagę, że on gra w każdym meczu po 90 minut. Co jak co, ale mała zadyszka ma prawo go złapać.