JrQ- napisał(a):
|
Zauważ, ile on ma sytuacji.
|
Nom, a jak już jakąś ma, to można w ciemno zakładać, że jebnie prosto w bramkarza, chyba że mu zejdzie.
A tak zupełnie serio, to facet nie jest zły. Bardzo dobrze odnajduje się w grze kombinacyjnej, ale umiejętności indywidualnych nie ma zbyt wybitnych. Ani szybkości, ani siły, ani dryblingu, ani wrzutki, ani prostopadłego podania, ani dokładnego strzału. Może poza techniką użytkową, nic nie ma nadzwyczajnego. Wszystko robi zupełnie przeciętne. Najlepiej odnajduje się w roli trybika w maszynie - zawodnika, który klepie i dostarcza piłkę kolegom, którzy potrafią zagrać indywidualnie. Sam nie potrafi zrobić różnicy, w pojedynkę wygrać meczu, jak Carlitos, Małecki w formie, Brlek, dawny Brożek, itd.. Ze względu na ten zespołowy styl gry i trochę taką ciapowatość, nieporadność, okazjonalne psucie prostych zagrań, przypomina mi właśnie Rafała.
Z tym strzelaniem w bramkarza, to tylko trochę przesadzam. Naprawdę ma coś takiego, że praktycznie zawsze lutuje w środek. Nawet jego pierwszy gol w Wiśle,
ze Śląskiem, zdobył strzelając w bramkarza, choć mógł posłać piłkę dosłownie wszędzie. Dziś też miał ze dwie niewykorzystane czyste sytuacje, które kończył w klasyczny dla siebie sposób.