Kurz napisał(a):

Carrillo może z nich sporo wyciągnąć, ale w pewnym sensie przychodzi na gotowe. Drużyna ma już za sobą pierwsze, najgorsze momenty, jest lepiej zgrana, no i wspólnie przepracuje solidny okres przygotowawczy. Czas działa teoretycznie na jej korzyść. Tak więc w tym znaczeniu, jeśli nawet sobie poradzi, to nie znaczy, że podołałby teraz.
A piłkarze zweryfikują się sami, wiosną.
|
Powiedz mi, ileż to punktów zdobyliśmy w grupie mistrzowskiej w poprzednim roku, kiedy Kiko przyszedł na gotowe, bo stracił tylko Jovicia i Guzmicsa? Jeśli Carlitos odejdzie, to wcześniej wymieniona dwójka, to jak stracić Arsenicia i Cywke, a nie gościa, który ma udział w 70% bramek zespołu.