Czytałem zajawkę tego wywiadu i mówiąc szczerze jasny szlag mnie trafił bo wychodziło, że mamy powtórkę z Cupiała/Filipiaka etc. Na szczęście całość wywiadu (kupiem PS) wygląda dużo sensowniej. Jak ktoś ma dostęp to polecam. Choć fakt, że przez pół roku nie mogli się dogadać z trenerem co do treningów indywidualnych z zawodnikami to jednak jest trochę dziwny.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...348,1,727.html
PS napisał(a):
Czego jeszcze oczekuje pani od szkoleniowca?
Marzena SARAPATA: Przede wszystkim wykorzystania potencjału zawodników. Wisły nie stać na to, by mieć piłkarzy dobrej jakości, którzy grają na pięćdziesiąt procent potencjału. Chodzi o to, by przyszedł ktoś, kto jest z nich w stanie wykrzesać sto procent. Po to mamy szeroki sztab. Nasze założenia były takie, że mamy piłkarzy na dzisiaj, na jutro i na za tydzień. Może nie wszyscy o tym wiedzą, dlaczego Petar Brlek stał się piłkarzem, którego sprzedaliśmy do Serie A. Miał oczywiście duży potencjał, ale bardzo istotne było to, że Radek Sobolewski zostawał z nim i trenował indywidualnie, uczył go pewnych zachowań. Od początku oczekiwaliśmy od pierwszego trenera, że jego sztab będzie pracował indywidualnie z zawodnikami, czasem ćwiczył formacjami. Biorąc Tibora Halilovicia, zdawaliśmy sobie sprawę, że to gracz z potencjałem na jutro, ale że trzeba nad nim pracować. Jeśli słyszę od trenera, że wystarczy mu trening z całą drużyną i nie potrzebuje dodatkowych zajęć, a z drugiej strony słyszę narzekanie na tego zawodnika, to coś jest nie tak. Staraliśmy się namówić, zachęcić szkoleniowców, by pracowali indywidualnie. Trener Sobolewski zapewniał, że może zostawać codziennie i ćwiczyć indywidualnie z zawodnikami. Trener Ramirez tego nie chciał.
|
Poza tym polecam to przeczytać. Weszło drąży temat trenerów i powiedzmy z 75% się zgadzam:
http://weszlo.com/2017/12/12/wtorek-...-stanowski-42/
Stano napisał(a):
Moja propozycja: każdego prezesa przed sezonem zapytać - kiedy zwolni trenera?
Kiedyś nawet jeden z trenerów wprost pytał przedstawicieli klubu: kiedy mnie zwolnicie?
- Ale jak to? - odpowiadali.
- No, po prostu. Jak będę na którym miejscu? Na szóstym? Ósmym? Jedenastym?
- Proszę tak nie mówić.
Konkretnej odpowiedzi nie otrzymał, po prostu go zwolnili. Ze dwa tygodnie temu.
Wracam więc do tej propozycji: niech każdy prezes zadeklaruje, jakie ma plany. Np. "zwolnię trenera, gdy po 20 kolejkach będę w dolnej połówce tabeli". Albo: "zwolnię trenera, jeśli będzie przegrywał w co drugim meczu lub częściej".
Po pierwsze - sam trener wiedziałby, czego się spodziewać, więc sytuacja byłaby trochę klarowniejsza od samego początku. Po drugie - prezesi trzy razy by się zastanowili, czy zwolnić trenera, mimo że tak naprawdę realizuje plan. Wielu wyszłoby na głupków. Okazałoby się, że na chłodno, przed sezonem, trenera z takim dorobkiem by nie zwolnili, ale w ligowym uniesieniu są w stanie zrobić wszystko.
|