piotek napisał(a):

|
Czyli uważasz, że wina leży po stronie zawodników, którzy nie wywiązywali się z założeń taktycznych, dobrze zrozumiałem? Na czym to przekonanie opierasz? Oczywiście, pomimo szydery, jaka się przetacza nad tym argumentem, rozumiem kwestię rewolucji kadrowej, ale wydaje mi się, że jedno czy dwa schematy rozegrania akcji to trochę za mało. Zresztą nie tylko kwestię schematów rozumiem pod hasłem "funkcjonowania zespołu". IMO brakowało współpracy między formacjami, przesuwania, zachowywania małego dystansu między nimi. Ja tego wszystkiego nie widziałem, ale widziałem drużynę, kóra momentami nie wie, co się dzieje i jak zareagować. Nad SFG nie będę się rozwodził. Ja osobiście nie widziałem zmiany gry drużyny adekwatnej do czasu pracy Ramireza (chociaż imo nalezy go liczyć od obozu letniego).
|
Zawodnicy nie tyle nie wywiązywali się z założeń taktycznych co przyszli nieprzygotowani m.in. fizycznie i późno. Co więcej poszedł wiślacki środek pola (Mąka & Brlek). Abstrahując od faktu, że Wisła musiała ściągać zawodników "po przejściach", ew. mających pecha (Carlitos) co się okazało naszym szczęściem. Do tego nasi weterani niestety nie młodnieją i np. Brożek 90 minut już nie wytrzyma. Lewy PSG strzelił przyjmując tyłem do bramki w polu karnym, Paweł Górnikowi nie. Poczytaj na stronach 67-70 jaki leciał hejt na Pereza, Imaza itd. Z czego Perez też miewa gorsze mecze (patrz karny po machaniu łapami). To nie jest skład na mistrza Polski. To nie jest skład na puchary, choć patrząc na potencjalne problemy Legii i Górnika, oraz zadyszkę Korony wszystko się może zdarzyć. Ale po zakupach było widać, że Wisłą musi wyczyścić finanse, a nie koniecznie wszyscy odpalą.
piotek napisał(a):

|
Uważałem (i w zasadzie nadal uważam), że z oceną Kiko i decyzją o końcu/przedłużeniu współpracy należałoby poczekać do końca sezonu. Wtedy nikt nie podnosiłby argumentu o braku czasu. Za Kiko jednak płakać nie będę. Jedynym co go broniło, były wyniki, gdy ich zabrakło, brakło też mu argumentów. Ciężko dociekać, czy były wewnętrzne konflikty, pojawiają się różne głosy, ale zakładam, że zarząd ma większe rozeznanie w temacie. Swoją drogą, nie można zaprzeczyć, że Carrillo jest dużo bardziej doświadczony i obyty i po prostu niesie mniejsze ryzyko niepowodzenia niż Kiko. W przypadku piłkarzy to naturalne, że zastępuję (a przynajmniej w teorii tak być powinno) się ich lepszymi, dlaczego nie przenieśc tej zasady na trenera?
|
Jestem w stanie przyjąć argument, że zarząd podchodził pod Joana, nie udało się wziął Kiko. Joan poleciał z Hajduka (przez nerwowego właściciela!) to trzeba było brać. Ale komunikacja tego nie jest zadowalająca (w każdym razie mnie). Chociaż wywiad prezesa Dukata w Radiu Kraków był jakąś pozytywną próbą.
Chcę wierzyć, że klubem rządzi ktoś z rozumem i kalkulatorem, a nie nerwus z szalikiem. Powtarzanie błędów Cupiała nie mając pieniędzy Cupiała skończy się kilka klas rozgrywkowych niżej.
piotek napisał(a):

|
Nie wiem też na czym bazujesz, oceniając czas potrzebny Carrillo. W jakimś stopniu masz rację, bo nasi weterani zakończą kariery i trzeba będzie ich zastąpić (chociaż regularnei gra tylko Głowa), jednak nie jest to zależne od zmiany szkoleniowca. Ja osobiście spodziewam się załkiem zadowalającej gry w okolicach końca kwietnia/początku maja (podobnie wyglądało to z Hajdukiem, chociaż tam zaczął pracę chyba już pod koniec rundy jesiennej). Nie oczekuję nie wiadomo czego, bo tak naprawdę nikt nie wie, jaki potencjał ma zespół. Może faktycznie graliśmy na tyle, na ile pozwalały umiejętności. Nawet zakładając takie rozwiązanie, nadal utrzymuję, że mieliśmy braki w organizacji gry zespołu, a z poprawą tej kwestii poprawią się też wyniki.
|
Ale w maju to może będziemy na miejscu pucharowym. Ja się obawiam o wrzesień. Carlitos powinien zostać do lata ale raczej nie dłużej. I nie chcę za rok prowadzić tej samej dyskusji dlaczego trenera nie należy zwalniać po 12 miesiącach pracy. Niech ktoś popatrzy realistycznie na możliwości Wisły i zbuduje bazę, której nam brakuje. Jak nie grozi nam "walka o spadek" to należy przyjąć do wiadomości, że w pewnym okresie drużyna będzie dołować, bo przeciwnicy nauczą się jak ją neutralizować.
LucjuszWielki napisał(a):

Wygląda na to, że obecna kadra z CARLITOSEM jest gorsza niż ta z zeszłego sezonu kiedy MAły był w formie, Ondrasek cos tam grał, Zachara wchodził z ławki wraz z BArtoszem, a na środku rządził krzysiu z Brlekiem.. Tak to wygląda.
...
|
Dokładnie, mieliśmy środek, "emeryci" byli rok młodsi, Mały & Boguś byli w formie ...
Chociaż w tym roku punktów zrobiliśmy chyba więcej
