Jam55 napisał(a):

To może ja odwrócę pytanie
Na jakiej podstawie twierdzisz ze piłkarze to szrot i kopią się po czole? Może to właśnie osoba trenera którego tak bardzo bronicie dala dupy? Skąd przeświadczenie o nieomylności Ramireza, który w życiu nie prowadził zespołu w na takim poziomie rozgrywkowym? Skąd u niektórych tak ślepe oddanie? Czy średnia 1.53 na mecz to aż tak wiele ze niektórzy wskoczyliby za nim w ogień? Jedynie co możemy stwierdzić na podstawie wieloletniej obserwacji to to ze Brożek Boguski Głowa może i Malecki pewnego poziomu nie przeskoczą choćby ich trenował Mourinho czy Guardiola ale skąd w was przekonanie graniczące z pewnością ze żaden inny trener nie wyciągnie z Imaza, Bashy, Wojkowskiego, Balaniuka, Kostala itd więcej? Wg was to że Ramirez nic więcej z nich nie wyciągnął tzn ze są szrotem. Coś wam powiem to czy są szrotem to się dopiero teraz okaże jak przy nowym trenerze nic nie będą w stanie pokazać ale dopóki tego nie wiemy to proszę nie obrażajcie piłkarzy, których weryfikował tylko Ramirez.
|
Już napisałem w innym wątku, a może w tym, pogubiłem się. Zawsze biorę pod uwagę wiele wersji. Tutaj też.
Jednak wersja z Ramirezem, jako głównym winowajcą, wydaje się najmniej prawdopodobna, między innymi dlatego, że to nie pierwszy sezon tej telenoweli, tylko przynajmniej szósty. Wszystkie postawy, opinie, rozbuchane oczekiwania, potencjał na papierze już były. Od kilku lat wcielamy się w te same role i powtarzamy do znudzenia te same kwestie, no i zmieniamy często trenerów, wcale nie na najgorszych w naszej ekstraklasie, a wyników, jak nie było tak nie ma. Oczywiście mogliśmy trafić na 9 czy 10 trenerskich nieudaczników, a piłkarze są super, ale to się nie klei. Zatem najprostszy wniosek, który się nasuwa powinien brzmieć "nie mamy potencjału sportowego na osiągnięcie czegokolwiek więcej, niż osiągamy".
I jeszcze jedno. Kiedyś dodawałem to niemal do każdej wypowiedzi, ale w końcu mi się znudziło. Nowi piłkarze okazali się szrotem rundy jesiennej, ich rzeczywiste oblicze poznamy wiosną. Ma to o tyle znaczenie, że dla Kiko okazało się to zabójcze. On już swojej drugiej szansy miał nie będzie.