Wyświetl pojedynczy post
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 12.12.2017, 11:46
Nie byłem zwolennikiem wywalenia Kiko, ale prawda jest taka, że np od gwałtu w Poznaniu nie zmieniło się NIC. Rozumiem budowe, czas, trochę to trwało, ale nie bylo widać ZALĄŻKA jakiejkolwiek myśli szkoleniowej, jakiegokolwiek schematu gry prócz dzidy na Carlitosa i nieudolnych prób grania skrzydłami (podejście i improwizacja Sadloka, który na siłę musiał robić coś z niczego, wrzutka w pole karne gdzie rzadko ktoś bywał lub strzał)

Stałe fragmenty gry w ofensywie jak i defensywie DNO, środek pola nie funkcjonował...

Piłkarze jakby cofali się w rozwoju, PLAGA kontuzji, kogo to wina? Cuesta, Lloch, MAłecki, Brożek, Velez, Bałaniuk Ondraska nie licze bo jest kontuzjogenny , ale ostatnio kontuzje ma co 3 mecze.

Brak postępu w taktyce musiał się tak skończyć. Sorry, ktoś wierzył, że Kiko byłby coś w stanie jeszcze zdziałać Rozumiem Nicieczę i bramkę w końcówce, nawet mecz z Górnikiem, no ale to co było z Płockiem to już przesada. To był prawie taki sam mecz w naszym wykonaniu jak ten we Wronkach, tylko nawet tam graliśmy bdb przez pierwsze 20 minut, potem Amica nas zdominowała. W niedzielę Płock był na tyle słaby, że nie potrafił nas stłamsić - zrobiliśmy to sami.

Jedynie nad czym się zastanawiam to nad sensem zwolnienia 2 dni przed derbami, czy to miało sens? Czy to coś wskóra ? Przecież duety zastępcze zawsze dostawały u nas w papę. jak mawiał klasyk: "We will say what time will tell".

Po przyjściu Ramireza byliśmy w stanie gonić wynik, teraz jak przegrywamy to jest koniec.

Niemniej jednak dziękuję trenerowi, dużo chwil było radosnych, tych złych tak samo.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 12.12.2017 o godz. 17:48.

Odpowiedz cytując