Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#74
Stary 11.12.2017, 21:42
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Różnice jest kilka. Tam wydaje się poważne pieniądze na transfery.
To akurat jest ta najmniej istotna różnica z punktu widzenia mechanizmu. W sumie, gdyby oceniać sytuację z punktu widzenia proporcji kasy przeznaczanej na transfery do możliwości klubu, to taki Bayern czy BVB akurat wydają proporcjonalnie mniej niż nawet nasze zerowe transfery Junco, bo my balansujemy z wynagrodzeniami gdzieś na granicy straty, a budżety tamtych klubów zwykle zakładają zysk. Ale nieważne, z punktu widzenia mechanizmu trzeba sobie powiedzieć szczerze, takie zachowanie to nie jakaś patologia, tylko norma w tym sporcie, która dotyka nawet klubów, które słyną z racjonalnych zachowań. Drużyna pod wodzą danego trenera gra poniżej oczekiwań i potencjału? Trudno, trener wylatuje, czasem i jeszcze jesienią.

Cytat:
Problem polega na tym, że piłkarze w ciągu ostatnich lat nie udowodnili, że stać ich na więcej niż 5 miejsce, w rzeczywistości, a nie na papierze. Mimo zmiany wielu trenerów. Oczywiście można zakłamywać rzeczywistość i obwiniać jednego o to, że jest dyzmą, a drugi wuefistą, ale 8 czy 9 powinno już skłonić do ponownego przemyślenia swojego stanowiska.
Ujmę to tak - co do wybujałych oczekiwań kibiców w naszej obecnej rzeczywistości całkowicie się zgadzam. Tak samo co do nadmiernego obarczania trenera odpowiedzialnością za wszystkie wyniki, bez zważania na okoliczności i potencjał samych zawodników.

Ale absolutnie nieuzasadnione jest powoływanie się na to, co piłkarze w ciągu ostatnich lat udowodnili. Głównie dlatego właśnie, że inne były okoliczności, inni piłkarze i inny potencjał. Ci piłkarze, którzy teraz grają, grają w zupełnie innych uwarunkowaniach, więc tego, czy stać ich na więcej na dobrą sprawę nie wiemy. Czy jakiś inny trener jest w stanie wyciągnąć od tych zawodników i w tych warunkach więcej dopiero się dowiemy. Póki co, możliwości tej drużyny prowadzonej przez ten klub sprawdzał de facto tylko Kiko, nawet Sobolewski z Kmiecikiem nie mieli takiej możliwości.
Odpowiedz cytując