MaLk napisał(a):

|
To troszkę zbyt duże uproszczenie. Ledwie co, w słynących z doskonałej organizacji i zarządzania dwóch sztandarowych klubach niemieckich doszło do wywalenia trenerów. Jeden z nich nie miał nawet okazji przepracować jednej rundy. Zdarza się na całym świecie, taki urok tego sportu.
|
Różnice jest kilka. Tam wydaje się poważne pieniądze na transfery. To po pierwsze. Po drugie, na przykład Borrusia zanotowała poważny zjazd w przeciwieństwie do Wisły. Gdyby Wisła w poprzednim sezonie zajęła w miejsce trzecie i dwa lata temu drugie, a teraz po sprowadzeniu 7 czy 8 niezłych ekstraklasowych graczy wylądowałaby na ósmym pod wodzą nowego trenera, być może również krzyczałbym "zwolnić go".
Problem polega na tym, że piłkarze w ciągu ostatnich lat nie udowodnili, że stać ich na więcej niż 5 miejsce, w rzeczywistości, a nie na papierze. Mimo zmiany wielu trenerów. Oczywiście można zakłamywać rzeczywistość i obwiniać jednego o to, że jest dyzmą, a drugi wuefistą, ale 8 czy 9 powinno już skłonić do ponownego przemyślenia swojego stanowiska.