|
OK, powiem wam jak bedzie z Carrillo.
Gosc poprowadzi Wisle na wiosne, cos wygra cos przegra - .... - moze nawet zalapie sie do pucharow. W klubie w przypadku pucharow beda wniebowzieci. W przypadku utrzymania sie w 8ce bedzie maly niedosyt ale tez zrozumienie, ze gosc potrzebuje czasu na poukladanie klockow-
W lecie odejda za $$$ Carlitos i Sadlok. Glowacki i Brozek odejda na emeryture. Oprocz tego odejda goscie, ktorzy nie odpalili.
Na ich miejsce klub sciagnie - oczywiscie za darmo - nastepcow z Balkanow i Hiszpanii. Pomimo reklamowanego potencjalu nowych nabytkow nie beda oni w stanie w krotkim czasie na odpowiednim poziomie zastapic kolegow.
Carrillo zacznie notowac co jakis czas kompromitujace wpadki, a to odpadnie z PP z nizej notowanym rywalem, a to wtopi u siebie z beniaminkiem.
Forum po dwoch pierwszach gorszych meczach zacznie powoli zadac glowy trenera ktory "nie umie poukladac tych klockow, druzyna gra bez stylu i nie widac postepu". Facet bedzie sie tlumaczyl, ze nowi zawodnicy, ze potrzeba czasu, ze sa kontuzje ale to go nie uratuje w oczach forumowych ekspertow futbolu. wszak kiedy oni graja w FMa i kupia sobie Wonderkida to druzyna momentalnie gra lepiej, aklimatyzacja nie jest potrzebna. Poza tym, wyniki druzyny pilkarskiej w 99% zaleza nie od pilkarzy a od trenera i zmieniajac go na Iksinskiego, ktory wlasnie jest wolny napewno pokonamy Cracovie w Derbach 6-0. Ewidentnie Carrillo nie wie jak sterowac zawodnikami podczas meczu i kiedy tylko Iksinski przejmie "pada" to druzyna zacznie wygrywac i pojawi sie mityczny styl.
Hejt wyleje sie na klubowego Twittera i FB po czym Carrillo w okolicach grudnia wyleci z roboty.
Druzyne przejmie zbawiciel Iksinski i cykl rozpocznie sie na nowo.
Ostatnio edytowane przez As : 11.12.2017 o godz. 15:34.
|