dynek.pl napisał(a):

|
W polskich warunkach coś takiego jak rozwój zespołu nie istnieje. Zespół rozwijasz jak masz ustabilizowany skład i wymieniasz najsłabsze ogniwa, a u nas od razu wysprzedaje się każdego kogo ktoś chce kupić i zaczyna się łatanie dziur i wielkie zdziwienie, że coś nie gra.
|
I w jednym sezonie Zieliński jest trenerskim guru, a w następnym szmatą. A że mu się w sumie skład zmienił...
Albo Probierz.
Albo Latal.
I długo tak możemy.
Jeden Fornalik to miał talent do klejenia czegoś w ekstremalnych warunkach, ale nawet on spasował.