|
Mi w powodach zwolnienia brakuje omówienia jednego:cieżkostrawnej gry i marnowania szans w ważnych meczach.
Co na stadion przychodzilismy w dużej liczbie to był piach i/lub wtopa.
Wiadomo mamy rozbuchane oczekiwania, ale zarząd by zarabiać musi im wyjść naprzeciw. Tymczasem Kiko nie dawał rady w ważnych z punktu widzenia budżetu meczach. Frekwencja stoi.
Tą ogólną stagnacja w rozwoju drużyny przekładają się wprost na budżet
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|