Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3448
Stary 10.12.2017, 21:25
Zwolnienie Kiko ani mnie jakoś szczególnie nie smuci, ani nie cieszy. Wyniki, jak na potencjał składu, robiliśmy zupełnie przeciętne, przyzwoite. Problemem było to, że zespół się nie rozwijał. Taktycznie tkwimy w tym samym miejscu już od kilku ładnych miesięcy. Choć mamy zawodników niezłych technicznie, nie potrafimy grać kombinacyjnej piłki. Notorycznie jesteśmy za daleko od siebie w środku pola i gramy długimi piłkami, choć nie mamy ani jednego zawodnika, który dobrze czuje się w takiej taktyce.

Zniknęła też gdzieś wola walki do ostatnich minut meczu. Te nasze zwycięstwa w końcówkach, "Kiko time", z perspektywy czasu wydają się być głównie uzależnione od formy Brleka, który potrafił samodzielnie pociągnąć grę i zrobić różnicę. Indywidualnie piłkarze też zdają się utrzymywać ten sam poziom. Przy Kiko rozwinął się Petar, Perez przestał być katastrofalny i zrobił się przeciętny i... to by było chyba na tyle jeśli idzie o postępy. Z drugiej strony Małecki jeszcze przed kontuzją zupełnie zgubił wysoką formę i zgasł Bartosz, który potrafił regularnie dawać dobre zmiany. Biorąc pod uwagę ile szans dostał Ze Manuel, wcale nie mam przekonania, że Ramirez optymalnie dobierał skład i wycisnął maksimum możliwości ze swoich piłkarzy. Nie sądzę też by ich jakoś szczególnie dobrze wprowadzał do składu (np. Wojtkowski, Halilović) lub doprowadzał do formy po kontuzjach (np. Małecki, Llonch).

Ogólnie, Wisła pod wodzą Kiko reprezentowała pewną bezpieczną przeciętność. W tej chwili ani nie mamy katastrofy, ani drużyny, który choćby w pojedynczym meczu potrafiłaby powalczyć z Legią, czy tam innym Lechem. To, że następca ma być przedstawiony tak szybko, pokazuje że klub od dłuższego czasu chciał wymienić szkoleniowca. Oby z perspektywy czasu to była dobra, przemyślana decyzja.
Odpowiedz cytując