"Teraz mogę iść do przodu, a gdy byłem w Wiśle Kraków, to moja kariera szła do tyłu. Cieszę się, że wygraliśmy, a czy Kiko Ramírez się cieszy, że mnie w Wiśle nie ma, to mnie nie interesuje. Dzięki Bogu, to nie takie osoby decydują o mojej karierze, tylko ja sam. Równie dobrze, że takie osoby nie pojawiły się na początku mojej kariery, kiedy ważne było, żeby iść do przodu. Wiśle Kraków życzę natomiast żeby wygrała derby" - Stilić po dzisiejszym meczu. Może i słusznie go puściliśmy, ale bez powodu nie mówi się takich słów na gościa, którego znałeś pół roku i nic nie zawinił.
Kurz
https://twitter.com/knuram/status/939901976753725440
Nie chodzi o 'gniewanie się', tylko jako piłkarz wiesz co lubisz i co umiesz grać, a to, co narzucał im Kiko można śmiało nazwać antyfutbolem. Ogromne odległości między formacjami, brak jakiegokolwiek ruchu, pokazywania się do gry, gra zachowawczo, niepodejmowanie ryzyka, bardzo dużo długich piłek, gdzie nas atak to Carlitos, Małecki/Imaz, Boguski- ~173cm wzrostu? Do Piasta to może i by się on nadał, ale nie do krakowskiej piłki, a moim zdaniem do takiej mamy grajków.