|
Bardzo słaby, tragiczny mecz. Najgorszy od bardzo dawna, dlaczego? Bo graliśmy teoretycznie najsilniejszym składem, zmiennicy z nazwiskami, dodatkowo mecz z drużyną, z którą każdy inny wynik niż 3 pkt. na Reymonta jest rozczarowaniem.
Po fajnym początku, straciliśmy całkowicie kontrolę nad meczem. Po bramce - standardowo - nie ma nas, po prostu nas nie ma na boisku. Biegamy jak dzieci we mgle, żadnej dyscypliny taktycznej, aby podprowadzić do przodu, stracić, wrócić, odebrać, znów parę metrów do przodu, i znów... kompletna TRAGEDIA! Wstyd po prostu.
Nie wiem co się tam odpieprza, nie mam zamiaru się pastwić nad Kiko, lubię go i szanuję, ale chyba powoli pewne rzeczy zaczynają przeszkadzać w jego warsztacie trenerskim.
Liczę na mądrą decyzję zarządu, ale takie mecze nie mogą się powtarzać.
|