|
Podejrzewam, że gdybyśmy wczoraj grali z Koroną u nich, to skończyłoby się wpie...lem 0-3. To, że Korona trafiła w końcu kosą na kamień, nie świadczy, że Wisła też byłaby tym kamieniem. Po prostu oni wczoraj trafili na "rzeźników" Ojrzyńskiego. Gdyby grali z takimi miękiszami jak my, to bez problemu kolejne obicie teamu Kiko.
|