Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3214
Stary 06.12.2017, 19:19
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Idąc tym tokiem rozumowania w lidze mamy tylko 2 dobre zespoly, które i tak potrafią przegrać z każdym (Legia,Lech).
Ale przecież to akurat prawda. Pod względem organizacyjno-finansowym w tej lidze są Legia i Lech, a potem długo, długo nic.

To, że nie potrafią tego przekuć na aspekt sportowy jest już inną sprawą, przy czym głównymi powodami są tutaj brak mentalności zwycięzców w przypadku Lecha i mentalność "i tak jesteśmy najlepsi, więc się nie musimy starać" w przypadku Legii. Co oczywiście wcale nie oznacza, że pomimo tych mankamentów nie są stale w czubie tabeli.

Cytat:
Nie zakladasz srodka tabeli jeśli masz na kontraktach 28 zawodników. To nie Premier League.
No chyba, ze Junco to "sierota po Cupiale"
Chyba że zakładasz całkowite rozpoczęcie budowy zespołu praktycznie od nowa, rychłe pożegnanie się z kilkoma zawodnikami starszymi i poszukiwanie zawodników na przyszłość metodą prób i błędów, biorąc za friko tych, którzy się do lepszych drużyn nie załapali, a więc z wysokim ryzykiem, że 3/4 z nowego naboru i tak będziesz musiał pożegnać. Wtedy z tych 28 na koniec sezonu zostanie przynajmniej z 10, na których możesz liczyć w kolejnym sezonie. Jeśli natomiast przy takim budowaniu zespołu miałbyś w tym sezonie kadrę 21 zawodników, to na początek kolejnego sezonu zostaniesz z góra 5 sensownymi zawodnikami i znowu będziesz musiał zwozić wagon zawodników, weryfikować ich przydatność, zgrywać i doprowadzać do stanu używalności przez całą jesień.

Innymi słowy - gdybyśmy w obecnej sytuacji mieli mniejszą kadrę, to po tym sezonie bylibyśmy w dokładnie tym samym miejscu przebudowy, a jesień 2018 sportowa byłaby bliźniaczo podobna do tego, co przeżywamy teraz.

Dlatego nie ma co się oszukiwać, łudzić, że mamy założone wyższe cele niż te, o których kierownictwo opowiadało do tej pory. Oczywiście nie stoi to na przeszkodzie (a nawet wprost przeciwnie) temu, żeby o wyższe cele w praktyce walczyć, ale ze świadomością, że byłby to miły dodatek i nie powinien on nam przysłaniać celów długofalowych. Ten sezon miał być dopiero pierwszym krokiem powrotu na salony rozpisanego na kilka lat. Pieprznięcie całą strategią tylko po to, żeby sobie zaszaleć w naszej sytuacji byłoby katastrofalnym błędem, bo na "zastaw się a postaw się" nas w tej chwili nie stać. Rok 2016 zamknęliśmy rekordowo niską w ostatnich latach, ale ciągle stratą. Długi ciągle są wysokie, problemy z płynnością niewątpliwie też miewamy. Drużyna ciągle nie ma w sobie za grosz stabilności kadrowej i pełno luk na prawie każdej pozycji, a każda z gwiazd w każdej chwili może odejść lub strzelić focha. Wszystko jest na dobrej drodze, ale to ciągle jest droga, w której bliżej nam do startu niż do mety. Głupio byłoby teraz przez jakieś głupie ruchy dostać kartę "cofasz się na start".
Ostatnio edytowane przez MaLk : 06.12.2017 o godz. 19:22.
Odpowiedz cytując