wyar napisał(a):

Nie bronie Pereza,bo ostatnie 2 mecze byly slabsze w jego wykonaniu. Ale tez mocno przesadzasz.
Na tej samej zasadzie mozesz napisac,ze Perez mial udzial przy pierwszej bramce,bo po jego b.madrym,otwierajacym wolna przestrzen dla Sadloka podaniu (robil to pod presja,po niezbyt dokladnym podaniu ...Bashy,takim "na strate") ten mial czas i sporo miejsca i mogl ruszyc 1 na 1. Poza tym od bledu do rogu mija sporo czasu,i pisanie ze to prezent Pereza to zart.
|
Ok, ale gdyby Perez wybił piłkę ile sił to nie byłoby rogu po którym padła bramka.
Podajcie mi zatem przycyznę tego, że nasz środek jest dziurawy jak sito, łatwo przeciwnik rozgrywa piłkę, łatwo rozbija nasze akcje które w większości polegają na szybkim zagraniu piłki na bok do Imaza lub Sadloka, który ma podciągnąć i zrobić wiatr, aha no i długie piłki przerzucające linię obronną na Carlitosa. Kto jest odpowiedzialny za taki stan ? Dla mnie Basha jest usprawiedliwiony ponieważ robi dobrą robotę w środku, nie polegająca oczywiście na rzucaniu otwierających podań.