Kolega wyżej chyba raczy sobie żartować. ........................ Tak krótko można skomentować jego zagranie. Flying tackle na złamanie nogi. Bogu dzięki, że Żurkowski ma szybką nogę. Stefański miał pełne gacie i oszczędził emeryta. A za takie zagranie to 5 meczów zawieszenia na luziku
Co do przebiegu spotkania. Polacy z Górnika pokazali hiszpańskiemu szrotowi, jak się gra w piłkę. Druga połowa, to była totalna miazga. Matuszek, Żurkowski i Kurzawa po prostu ośmieszali raz za razem naszych "artystów" z Orlików tamtejszego półwyspu. Nie wiem, ile Górnik oddał strzałów, ale pewnie koło 30(w tym kilka setek, które marnowali). Ciężko się to oglądało, ale przynajmniej wiadomo, ile to jeszcze potrzeba pracy i jakich zmian w składzie trzeba dokonać(szrot - out). Pomijam kwestię przygotowania fizycznego, bo różnicę było widać gołym okiem. Zabrzanie to pewnie jeszcze mogliby rozegrać dogrywkę na podobnych obrotach.
A co do sędziego, to prawidłowy rzut karny i uratowanie Sadloka. Maciej dzisiaj od początku prosił się o czerwoną kartkę(chwycenie w pół Kądziora, kiedy ten go minął, a potem skasowanie Kądziora, na koniec odkopnięcie piłki).