Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3123
Stary 04.12.2017, 01:08
raindog napisał(a):Wyświetl post


Jeśli ktoś ma wątpliwości co do jego potencjału trenerskiego, niech zobaczy choćby na linię obrony jego zwolenników tu na forum. Te osoby praktycznie w ogóle nie rozumieja, na czym polegają zarzuty wysuwane przeciwko trenerowi. Jeśli już widzą błędy, to nie w kulturze rozegrania piłki, a raczej jej braku, co w złych zmianach itp.[/B] A w tym momencie jesteśmy tak ustawieni, że nawet trudno oceniać umiejętności poszczególnych piłkarzy, gdyż mając piłkę przy nodze, nie za bardzo mają z kim grac.

.
Trudno rozumiec bezsensowne zarzuty. Bo jesli ktos rzuca ogolnikami typu : "brzydko gramy,nie atakujemy" to rzeczywiscie,nie rozumiemy (skoro mam wystapic w roli obroncy,uderz w stol itd.). Wrecz wrzeszczymy w kazdym poscie,ze Wisla w tej rundzie ma b. duze,obiektywne,niezalezne od trenera problemy. Wiec nie,ladnej gry na razie nie bedzie. Wrecz co post przyznajemy,ze Wisla nie gra ladnie,ale w przypadku wielu klopotow,jakie ma zespol,sporej przebudowy,ciagle nie znanej sytuacji finansowej klubu,oraz domniemanej mnogosci celow stawianych przed trenerem (a przynajmniej tych celow,ktore formuluja kibice) - ladna gra nie jest mozliwa. Wisla pierwsza czesc rundy grala praktycznie na ogrywanie nowych zawodnikow w zespole, przy czym wlasciwie trzeba mowic tylko o srodku pola,albowiem ze wzgledu na problemy zdrowotne napastnicy okresowo nie byli dostepni,a takze po prostu pozycja obsadzona jest chyba najmocniej w lidze. Pierwsza czesc rundy z pomocnikow byli dostepni raczej tylko defensywni,a ofensywe miala ciagle zapewniac nam mlodziez,ktorej klasa pilkarska ujawnia sie jednak b. powoli. Druga czesc z kolei nie sa dostepni def pomocnicy,co niestety widac. Wszystkie te problemy powoduja,ze srodek,odpowiadajacy w istocie za gre druzyny nie gra nawet na 75% mozliwosci. Pomijam okresowe problemy z obrona,utrate najlepszych graczy na swoich pozycjach przed a nawet i w trakcie sezonu,oraz inne cele,ktore stawia obecny projekt,podstemplowany przeciez przez Junco i Zarzad - czyli rozwoj mlodszych pilkarzy celem odsprzedazy (no bo toszansa na kase).
Jakie wiec naszym zdaniem - zdaniem tych wstretnych obroncow - mozliwosci mial trener,ktory to wszystko widzial ? Ano szyc cos tam na poczekaniu,liczyc na lepsza forme pilkarzy,ktorzy w wiekszosci zjawili sie przed poczatkiem,lub w trakcie sezonu,i w przypadku porazki na tym polu minimalizowac straty. Tzn. stosowac taka taktyke,aby pilkarze w wiekszosci w sredniej,nieustabilizowanej formie,w druzynie,ktora wciaz sie przeksztalca i przeobraza (a za "chwile" moze pozegnac ostatnich graczy z ery Cupiala) mimo to osiagali jakis tam wynik. Po pierwszej czesci ocenic kadre i zrobic kilka sensownych ruchow,miec zawodnikow na okresie przygotowawczym,popracowac nad elementami gry i pokazac nowy zespol i lepsza gre.
Taki plan obowiazywalby w kazdym zespole,ktory nie smierdzi groszem,ale ma jakas tam wizje powrotu na salony.
A jaki plan obowiazywalby tych,co krytykuja Kiko i wszystko rozumieja ? Bo chyba nie to zabawne stwierdzenie,ze jestesmy tak ustawieni,ze nie mamy z kim grac ? Bo moze zeby grac,trzeba biegac ? a moze czesc obecnych zawodnikow ze wzgledu na rozmaite rzeczy tego nie robi ? I co,trener ma za Buchalika bronic ? Za obroncow i pomocnikow wykonywac doskok i probowac odebrac pilke ? Za Malego po jego 2 przebiezkach do przodu wracac sie nie truchtem,a sprintem ? To to sa profesjonalisci ? czy trener winny ? Chetnie poznam te miazdzace argumenty...
You'll never know...
Odpowiedz cytując