Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#118
Stary 03.12.2017, 22:39
Garret napisał(a):Wyświetl post
Dużo osób tutaj twierdzi, że zagraliśmy tragedię. Nie wiem, może jakiś optymistycznie nastawiony byłem, ale mnie się wydawało, że do felernego karnego kontrolowaliśmy przebieg meczu. Ok, w początkowych minutach mieliśmy problem, ale potem opanowaliśmy sytuację i neutralizowaliśmy atuty Górnika. Poza strzałem bodaj Suareza (? z trybun ciężko dojrzeć) z rogu nie przypominam sobie tego wewnętrznego 'ufff, było blisko' w pierwszej połowie, strzały przeciwników były łatwe do obrony, z daleka, prosto w bramkarza.

Drugie 45 minut też nie zaczęliśmy źle, może trochę więcej chaosu, ale to nic w porównaniu do tego, co odwaliło się po karnym. Piłkarze fatalnie zareagowali pod względem psychologicznym, bramka zawsze może paść, zawsze może być podyktowany niesłuszny karny, przecież to nie pierwsza sytuacja w ich karierach. Reakcja była katastrofalna w skutkach - złapali ten zły rodzaj wkurva i kompletnie przestali wypełniać jakiekolwiek założenia taktyczne. Zaczęło się dublowanie pozycji, latanie za piłką jak na podwórku, granie bez ładu i składu, rozgorączkowane głowy podejmowały złe, pochopne wybory.

O Buchaliku nie ma co gadać. Zawalił bramkę, albo i dwie (ta na 2:1 taka dla mnie strasznie dziwna), doskonale zdaje sobie z tego pewnie sprawę.
Najsensowniejszy post.

Po edycji :
Jeszcze raz obejrzalem tego "karnego". Po tym jak Arsenic robi ruch reka do ciala,pilka trafia go NAJPIERW w piers,a pozniej w sciagnieta ku cialu reke (ktora rusza sie do boku wraz z ruchem ciala). Jeszcze raz to napisze : to jest KPINA nie karny.
Ostatnio edytowane przez wyar : 03.12.2017 o godz. 23:09.
You'll never know...
Odpowiedz cytując