|
Jesteśmy banalni do rozszyfrowania dla każdego w tej lidze.
To musiało się tak skończyć. Gdyby bramka nie padła z karnego, padłaby 5-10 minut później, bez znaczenia.
To już problem tak wyraźny, że trzeba być ślepym żeby zwalać coś na sędziego. Ten sam schemat od kilku już spotkań. Dopóki jest 0-0 widać jakość piłkarską i pomysł. Kiedy pada bramka dla nas, można tylko zgadywać kiedy przeciwnik wyrówna i kiedy strzeli kolejne bramki. Chaos, paraliż, strach.
|