|
Niektórych to chyba piłka w łeb .......nęła jak czytam. To wina Ramireza że Arsenicia jakiś szczew nabił piłką a Stefański (jak go szanowałem za wiele dobrze sędziowanych meczów) to dziś na poziomie swojego varowego fagasa gila. Cała 1 połowa dla nas. Do kontrowersyjnego karnego graliśmy dobrze, nie było cofnięcia się, były akcje na kolejne gole, fajne podwójne krycie. Najbardziej szkoda dwóch szmat - na 1:2 i 1:3. Całe szczęście, że Wasyl nie dostał (zasłużonej) czerwonej, bo za tydzień mielibyśmy żelazną defensywę w postaci... Arsenicia i nikogo więcej (Głowa dzisiaj bodaj 8 żółta i pauza). Po karnym wszystkim puściły nerwy i przestali grać. Ciekawe co w Anal- będą mówić na temat sytuacji kontrowersyjnych. Jak znam życie to nawet nie odtworzą bramek pod kątem ew. faulu na Buchaliku (nie widziałem z perspektywy boiska to nie wiem czy był czy nie). Drugi raz porażka ze szczewami w głupi sposób mimo iż piłkarsko wyglądaliśmy lepiej. Moje zdanie.
|