|
Też uważam Załuskę za przereklamowanego, zwłaszcza że i on na przedpolu u nas furory nie robił. Tego, co grał przed nim i uciekł zresztą cenię jeszcze niżej - rozegrał rundę życia i tyle, nigdy wcześniej i nigdy później do tego poziomu się nawet nie zbliżył.
Do bramkarzy ogólnie zawsze mieliśmy do nich pecha, nawet wtedy, kiedy mogliśmy kupić (prawie) każdego. Wydaje się, że problem musi tkwić gdzieś w klubie, nie wiem czy na etapie selekcji, czy szkolenia bramkarzy.
|