|
Jak wyżej. Zawsze będzie bida przy defensywnych sfg, jeśli bramkarz nie potrafi grać na przedpolu. Buchalik jaki jest, każdy widzi, nawet jeśli uratuje od czasu do czasu mecz grą na linii, to przy każdej wrzutce jest strach w oczach. Tego akurat żaden trener nie zmieni. Nie zmieniłoby zresztą tego i pozostawienie Miśkiewicza zamiast Buchalika.
|