Karherop napisał(a):

Uważam, że zarówno w meczu z Lechem jak i TBB nas by Llonch nie zbawił. Po kontuzjach jest z reguły cieniem samego siebie.
Aby "uratować wynik' należało zdecydowane wyżej wyjść i przetrzymać piłkę z przodu. Cały zespół (albo przynajmniej tych 7-8) musi zdecydowanie dać sygnał reszcie że możemy utrzymać wynik bez panicznej obrony.
Bardziej mi brakuje Veleza, który przynajmniej sprawia wrażenie podobnego 'zabijaki' jakim był na boisku Sobolewski.
|
Tak, tylko nie wiadomo, jak będzie grał po kontuzji Velez. Llonch jednak po kilku meczach zaczął powoli grać swoje, a jak Fran będzie grał po kontuzji?Nie wiadomo.