kilka obserwacji.
Po raz enty przyjmujemy postawę polskie boksera przed rozpoczęciem walki, tzn. wystaw twarz niech przeciwnik biję w nią tak długo aż się zmęczy...Tak gralo Atletiko Kiko yyy znaczy Simeone. Tyle ze oni w destrukcji byli kotami, my jestesmy myszami. Gleboko cofniety Perez i Basza, i brak truchtajacy przed nimi Wojtkowski to obraz dziury środka. Kamil mnie strasznie w....ia truchtaniem w stylu Iwanskiego. Akcja przechodzi obok a ten se truchta jakby mial wyjebane. Owszem, raz na ruski rok zrobi pressa ale to jest dla mnie za mao. Liczby o ofensywie jednak ma świetne, dla mnie, jedyne co go broni.
Pierwsza bramka Pereza, druga Arsenica (mniejszy typ wbiega przed niego, a ten go nie blokuje i zostawia mu za óduzo miejsca) trzecia chyba Bartosz sie tam spoznil.
Do Buchala nie mam pretensji, szkoda ze nie wyjął karnego. Dosc slaby mecz w defensywie Bartkowskiego imho.
Zaczęło sie fajnie, Nieciecza cos tam probowala, i Wisla daje gonga. Liczylem ze potem pojdzie drugi i trzeci i nara w Niecieczy, no ale jak widac, Bartoszek cos tam im wszczepił. Szkoda ze nasz włoski sprzedawca chrzanu (taki mial image wczoraj) nie zyje przy linii tylko lekko drzemie.
Pretensje mam o zbyt wczesne wpuszczenie Bartosza oraz o to że przy 1-2 i 2-3 praktycznie wiadome bylo ze nam w.......ą.
Pytanie : czy to my zagralismy slabo czy Nieciecza zagrala dobrze?
p.s. Najgorszy Carlitos

Trzy zjebane setki, nonszalancja jakby gral z trzy-letnimi dziećmi...No ....a, ja nie wiem co mu naopowiadali w turbokurczaku, ale uwazam ze wczoraj powinien go sciagnac i wpuscic Banialuka.
Nie wiem czy to zauwazyliscie, ale rzut wolny z ktorego padl trzeci gol mial byc wykonywany przez Sadloka...Fart, ze padl gol, w innym wypadku zacząłby sie kwas przez gwiazdorzenie hiszpanskiego matadora.
Murawa tez nie sprzyjala "naszej" grze. Bylo zimno, korki rozbily twarda ziemie i zrobili sie grząsko przez co kilka razy nasi sie slizgali i tracili pilke. O dziwo, Ci z Niecieczy mieli chyba dluzsze wkrety.