s1mone napisał(a):

Nie było tak, że przeciwnik tworzył okazję, bo zagraliśmy słabo w obronie.
Nie.
Przeciwnik tworzył okazję, bo nie prowadziliśmy gry - tylko dawaliśmy ją prowadzić BBT.
Dzisiejszy mecz to był powrót do typowego Kiko-Atletico.
Perez grał bardziej cofnięty niż jak graliśmy w Krakowie, a Wojtkowski bardziej podpięty pod atak niż środek pomocy. Z Haliloviciem to wyglądało dużo lepiej. Była łączność i dominowaliśmy w środku pola, a Perez z Haliloviciem ładnie współpracowali.
Generalnie uważam, że słabo zagraliśmy. Wyprowadziliśmy dwa szybkie gongi, a potem próbowaliśmy się bronić całym zespołem. Zagraliśmy z Termalicą jak byśmy przyjechali do Warszawy.
Za to obwiniam w przeważającym stopniu szkoleniowca. Zarówno za wybory personalne (posadzenie Halilovica po tym jak przez dwa mecze z nim w składzie graliśmy najładniejszy futbol za ery Kiko) jak i nastawienie zespołu po wyjściu na prowadzenie.
Dodam też, że nie zmieniłbym zdania gdyby skończyło się 3:2 dla nas.
@do kolegi poniżej : ja w żadnej fazie meczu nie czułem, że cokolwiek jest pod kontrolą. To BBT grało, my przeszkadzaliśmy (i wyprowadzaliśmy groźne kontry). Nie udało się.
|
jova napisał(a):

|
Szkoda, że Velez się posypał, bo z nim ta końcówka meczu mogła wyglądać zupełnie inaczej. Basha + Perez to fajny środek, ale tylko na rywali, z którymi prowadzimy grę. Na rywali lepszych piłkarsko lub bardziej wybieganych, lub agresywniejszych, ta dwójka jest za słaba w odbiorze. Nawet zupełnie przeciętne zespoły potrafią nas przycisnąć, bo tak naprawdę gramy bez defensywnego pomocnika, tylko z dwoma 8mi, które potrafią się bardzo dobrze ustawić, ale nie wygrywają zbyt wielu pojedynków w defensywie i dają się zdominować siłowo i kondycyjnie. Basha jest pod tym względem lepszy od Pereza, ale do klasycznych rozbijaczy sporo mu brakuje.
|
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisac sie pod powyzszym
