|
Wróciłem z Niecieczy. Z perspektywy trybun remis sprawiedliwy, choć z naszej strony frajerski, bo trzy razy traciliśmy prowadzenie. Głównie zarzuty:
- bardzo słaba gra obronna, do której ostatnio nie można było mieć większych zastrzeżeń. Do tego Sadlok i Bartkowski (no dobra, teraz widze, ze miał asyste) praktycznie nic nie dawali w defensywie. Wystarczyło, że Nieciecza trochę przycisnęła, a defensorzy wyglądali jak dzieci we mgle. Plus jest taki, że w drugą stronę działało to tak samo.
- słaby występ Pereza, w niczym nie przypominał gościa przeciwko Sandecji i Pogoni.
- duże braki kondycyjne - od 70 minuty słabo z bieganiem i tyczy się to też nowo wprowadzonych.
- Carlitos - za sytuacje z pierwszej połowie należy mu się solidny ochrzan - o ile z Pogonią brakowało szczęścia to dziś przedobrzył - plus za gola z wolnego, ale ogólnie słabo.
Załamany nie jestem, bo jeśli będziemy remisować na wyjazdach i wygrywać u siebie to jakoś to będzie. Plus dla Imaza (czemu zszedł tak szybko), Wojtkowskiego (chyba najlepszy, ale nie może opadać z sił po godzinie) , Basha też się starał, choć z tego co widzę to niektórzy go krytykują - może ja coś przegapiłem). Jeśli mamy powalczyć z Górnikiem to wykończenie i gra obronna muszą być lepsze (Wasyl od początku i Arsenic na prawej?).
Ostatnio edytowane przez Charlie : 27.11.2017 o godz. 22:18.
kacpaw91 napisał(a): 
|
Lepiej odpaść z Levadią niż z Podbeskidziem w Pucharze Polski,
|
|