AntyMod napisał(a):
nie kazdy sie odpali w tej naszej siermieznej i prostej lidze , przynajmniej ni tak szybko , przyklad Brleka - ktory nie istnial jak przyszedl do Wisly- potem cos lekko szarpnal - strzell kilka bramek i za fajne pieniadze poszedl do przecietniaka slabej lig wloskiej - gdzie oprocz zarabiania nie robi nawet sztycha , nigdy juz nie bedziemy legia ani amika i musimy bazowac na szczesciu mlodych , ktorych sprzedaz podreperuje budzet i zatka dziury po tym idiocie Cupiale , z polski nikt mlody i perspektywiczny tu nie przyjdzie bo taka amica czy legia nakrywa nas czapka , i nie mamy sily przebicia , jedyna sznsa na kilka najblizszych lat to znajomosci pana Junco i wieczna rotacja .....osobiscie nie wierze ze Carlitos zostanie u nas na wiosne , Glowa czy Wasyl to tylko slupy reklamowe zmierzajace ku koncu kariery- pozostaje ( wg mnie mega przecietny ) Brozek i ( parodysta) Boguski , ale to zmierzch wszystkich tych zawodnikow- jest jeszcze Maly ktory utozsamia sie z Wisla zaangarzowaniem - wiara i szacynkiem - ale tak nprawde pilkarsko jest bardzo przeietny , po prostu przez wiele lat ( dopoki nie splacimy Cupiala i Kapki i iinych idiotow) bedziemy skazani na monotonnosc i walke o ligowy byt
piotek napisał(a):

Merkury, to Ty?
Jesteśmy największym klubem w jednym z największych miast Polski, potencjał Wisły to przynajmniej pierwsza trójka (nie mówię tutaj o sytuacji sportowej). Finansowo Legii przebić się pewnie nie uda, bo to jednak Warszawa, ale nie rozumiem, czemu w dłuższej perspektywie nie mielibyśmy rzucić rękawicy Lechowi.
I my mamy walczyć w tej lidze? Nie Sandecja nie, Piasty i nie uzależniona jak my kiedyś od Cupiala Nieczecza, ale największy klub w regionie? Sorry, nie kupuję tego. Wszystko wskazuje na to, że finansowo i sportowo się ustabilizowaliśmy, największą rewolucja w składzie za nami, jesteśmy tuż poza podium z zaległym meczem, a to nadal sytuacja poniżej naszego potencjału. Daleki jestem od huraoptymizmu, ale gdzie widzisz w tej sytuacji walkę o ligowy byt, to doprawdy nie wiem.
Co do Wasilewskiego nie ma co mówić, kim będzie. Kiko jest z niego przynajmniej oficjalnie zadowolony i mi to na razie wystarcza, Bartosz też go chwalił w wywiadzie. Głowacki to słup na reklamy...? Oczywiście, że coraz bliżej mu do końca kariery, ale jak tylko jest zdrowy to gra i to na solidnym poziomie. Jeśli on jest słupem, to kim są Arsenić i Gonzales (do gry obydwu nie mam zastrzeżeń)? Roznoszą ulotki po blokach? Brożek za dużo w tym sezonie nie gra, jego wpływ na zespół jest znikomy. Rafał może nie grac najlepiej i fakt, że jest pierwszym wyborem może wskazywać na to, że niestety lepszych od niego na ten moment nie ma, ale to tylko jedna pozycja w zespole.
Btw. Wg mnie Brlek powinien zagrać u nas jeszcze jeden sezon dla własnego dobra, ale z drugiej strony młody już tak bardzo chyba nie był (rocznik 94?) no i te 2 miliony (czy ile on kosztował?) Piechotą nie chodzą.
|
Przecież to była hiperbola, nie skreślaj przez nią tego jakże mądrego posta, który jest ważny szczególnie na tym forum, opanowanym przez ludzi urodzonych po roku 1989 a więc zasadniczo gówniarzy-mitomanów-"sieroty po cupiale"
polecam jego uważną, najlepiej dwukrotną lekturę
a dzisiaj jazda z wsiokami
