|
Z Sandecją wygraliśmy 3:0,a mogło być nawet 5 lub 6:0. To był dobry mecz w naszym wykonaniu, który mieliśmy całkowicie pod kontrolą. Większość wówczas twierdziła, że to za sprawą klasy rywala,a w zasadzie jej braku.
Tydzień później z tą ,,beznadziejną" Sandecją nie mógł sobie poradzić Lech.
W przypadku Pogoni mecz mógł wydawać się trudny, a wynik niepewny ze względu na nowego trenera Pogoni. To zawsze jest niewiadoma.
Natomiast zauważyłem, że ludziom na tym forum (nie wszystkim, lecz wielu) z ogromnym trudem przychodzi znajdowanie pozytywów w naszej grze, wolą skupiać się na słabości rywala.
|