masada napisał(a):

Dobra, ale też nie przesadzacie i nie twórzcie tu nieprawdziwej narracji, że od początku rundy wszystko systematycznie szło w dobrą stronę, bo tak po prostu nie było. Po dobrym i farciarskim początku zaczęlismy grać kompletną padlinę, na dodatek z meczu na mecz było coraz gorzej, a Kiko wyglądał jak dziecko we mgle i podejmował kompletnie niezrozumiałe wybory personalne. Ja wiem, że łatwiej jest żyć w świecie z wylacznie czarno-białą kolorystyką, ale rzadko to bywa prawdą
|
Nie wiedzieliśmy w jaką stronę to idzie, bo nie mieliśmy pojęcia na co stać tych zawodników. Czy widzimy 50% możliwości, a może 100%? Ważne, że wiedział to Kiko i Junco. Ja osobiście i wielu innych starało się tylko zwrócić uwagę, że głównym problemem nie jest taktyka Ramireza, a forma poszczególnych elementów tej układanki. I tyle. Cieszę się, że wszyscy wytrzymali napięcie, łącznie z Damianem Dukatem

.