Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2834
Stary 20.11.2017, 15:15
pepe72 napisał(a):Wyświetl post
Zasadniczo się z tobą zgadzam ale ...

1. Wdowiec zostawił Wisłę na 10 miejscu wyciągając z dna. Ponoć nie mógł znieść baby jako prezesa Wisły. Inna sprawa, że Wisła z p. Prezes to trafiła chyba lepiej niż z Carlitosem.
- Kazimierz Kmiecik prowadził Wisłę do stycznia i zimowaliśmy na 10 miejscu (spadek z 8)
- Kiko Ramírez prowadzi nas od 3 stycznia 2017 (21 kolejka 11-12.02.2017) Wisła zakończyła sezon na 6 miejscu.

2. Bez przesady z tymi mocnymi. Co prawda z drużynami z top8 pierwszej rundy mamy
1-W, 2-R, 4-P
- Górnik P(w)
- Legia P(d)
- Jaga R(d)
- Korona P(w)
- Lech R(w)
- Zagłębie P(w)
- W. Płock W(w)
ale nadal było to w ramach przebudowy zespołu i z tego 6 meczów było na wyjeździe (wiem, Legia była w domu). Mimo zmian z zespołami z drugiej połowy mamy
6-W, 1-R, 1-P i w drugiej rundzie 2-W, 0-R, 0-P.

I uwaga, do końca roku mamy dobry kalendarz, wszystkie mecze w Krakowie i okolicach więc pewnie przezimujemy na pudle. Ale nie należy się tym zbytnio jarać!

3. W temacie pucharów to wszystko zależy od Carlitosa. Co prawda wierzę, że 40 punktów, które powinny dać top8 na koniec rundy rewanżowej zdobędziemy (33-35 punktów na koniec roku) ale jeśli odejdzie to bijemy się o top8 i tylko tyle. Po Pogoni widać, że jak obija słupki i poprzeczki to mamy problem ze strzelaniem goli.
Tak tak,Pepe,oczywiscie przepraszam za blad,festina lente... Mialem na mysli kryzys 10 miejsca,bo Wisla grala ponizej oczekiwan i odczucia byly takie,ze trzeba sie raczej bic o unikniecie spadku (jak sezon temu),niz o cos wiecej. Przepraszam raz jeszcze - mam zbyt malo czasu w weekend zeby ogarnac sto rzeczy na raz,a poniedzialki do popoludnia bywaja senne,wiec jest troche wiecej czasu by sie ogarnac i pomyslec,co sie pisze. Tak ze to ostatni raz

Co do reszty wszystko true. Moj skrot myslowy co do bitwy z moznymi ma sie tak : powszechne odczucia byly takie,ze Wisla gra beznadziejnie i jest deklasowana przez rywali. Ale przeciez tak nie bylo,bo paradoksalnie wysokie porazki to Zaglebie czy Arka.i tylko tyle. Z mocarzami bylo zle,ale nie byly to zadne rozjechania przez walec,jak zdawano sie sugerowac.
Co wiecej,dzisiaj swobodnie zonglujemy miejscami 1-8. Przypominam Ci,ze jak gralismy ze Slaskiem,to byl on na miejscu..5. NIe przegrywajac 9 spotkan pod rzad,i ogrywajac Legie czy Lecha. Dlaczego wiec nikt tutaj tego nie napisze ?

Idzie tu o to,ze Ramirez zdawal sobie sprawe w jakim miejscu jest zarowno zespol,jak i poszczegolnie gracze,i chcial za wszelka cene zminimalizowac straty,bo jak wszsycy wiemy,liiga to nie bitwa,a kampania. Jesli Wisla zrobi progres jako druzyna a poszczegolni pilkarze wroca chocby do sredniej formy to wierze,ze i wyniki i gra beda lepsze,takze z topowymi klubami. Najwyzsze nasze porazki to roznica dwoch bramek,dwukrotnie.I tyle.

Nie trzeba zadnego oka fachowca,tylko uwaznego ogladania druzyny,by widziec ze klub gra lepiej. Mozna oczywiscie zwalac to na wielce korzystny terminarz,o ktorym niektorzy wspominaja jakby to byl nasz klopot,wrecz skandal,ze mamy czelnosc nie zwrocic sie do wladz Ekstraklapy o natychmiastowa zmiane ,

Ale i z tym trudno sie zgodzic.bo zlana przez nas Sandecja za chwile remisuje z Lechem,a ograna Pogon co prawda wczesniej przegrywa z Legia,ale jak wszyscy fachowcy twierdza po wyrownanym meczu to malo powiedziane.
Ale w swiat idzie przekaz,podtrzymany paradoksalnie przez niektorych kibicow Wisly,ze oto my ogrywamy jakichs ogorow i to zasluga tylko tych ogorow,za to istnieja jacys mocarze,ktorych gra i wyniki z ogorami to wygladaja ze ho ho !

Co do stylu gry,to pisalem juz,ze istniejemy w jakiejs tam rzeczywistosci. Wszyscy Ci,ktorzy oczekuja nadzwyczajnie wysokiej jakosci produktu za smiesznie niska cene sa po prostu niepowazni. Jak juz jestem przy lacinie,to Wam napisze carum est, quod rarum est - czyli to co rzadkie,jest cenne.Jesli mysleliscie,ze za 20 czy 30 PLN pojdziecie i ogladniecie Carlitosa,ktory co mecz bedzie strzelal 3 bramki - to gratuluje osadu rzeczywistosci. Niezbyt trafnego,jak mniemam.

Co do Carlitosa - ja przypominam,ze mamy takze 2 innych,nowych napastnikow. Z roznych wzgledow grajacych nic albo tyle co nic. Mamy innych ofensywnych graczy,korzy maja kontuzje,badz wracaja do skladu po nich. Mamy stale fragmenty,z ktorych po przyjsciu Marcina W. mozemy robic naprawde spory uzytek. Poza tym w Wisle bylo zycie przed Carlosem,bedzie i po nim.Miejmy nadzieje,ze zarzad nie sprzeda go w zimie,a w lecie wszystko moze sie zdarzyc,jest szmat czasu do lata...

Najwazniejsze,ze Wisla takze pod wzgledem zarzadzania kontraktami w druzynie wydaje sie byc o niebo lepiej prowadzona,niz to bylo w przeszlosci.

a co do jarania sie...
Stary,Wisla to moja druzyna od wielu,wielu lat... I juz Markus cos na ten temat napisal,to i ja dodam od siebie. Rozumiem,ale nie akceptuje postawy kibica Wisly,ktory otwarcie cieszy sie z tego,ze jego trenerowi cos sie nie udaje. ze jego zawodnikom cos nie wychodzi, Ktory kwestionuje wszystko,co robi sztab szkoleniowy sadzac,ze on wie lepiej,ale jednoczesnie operujac bredniami i bzdurami,a nie faktami.

Spedzilem ostatnio jakis czas na tym forum,bo uwazam,ze to forum elity - Kibicow Wisly. Tymczasem zastalem spora czesc z tych kibicow na pozycjach antywislackich,nienawidzacych niemal trenera,bo - ich zdaniem - powinien on robic cos tam inaczej. Piszacych rzekomo krytyke,w ktorej nie ma zadnego wskazywania przyczyn czy szukania odpowiedzi,w 99,9% przypadkow nie ma faktow - a jest konsekwentne budowanie stosu dla trenera czy niektorych zawodnikow. Kazdy jest beznadziejny,dochodzilo do lzenia legend klubu jak Pawel Brozek (tak tak,drodzy kibice,legend !),nie do krytyki,do zwyczajnej obrazy. Przydomki Pudel,obrazanie trenera - to ma byc oslawiona opinia,krytyka ? Wolne zarty...

Rozumiem mlodziez,ona nie ma doswiadczenia,by wiedziec,ze sport w ogole zna miliony przypadkow zawodnikow czy zespolow przechodzacych droga from a zero to hero (od zera do bohatera). Chetnie sama czytalaby lub ogladala materialy o takich przypadkachi sama smialaby sie i z politowaniem przygladala innym,kiedy wysmiewaja kogos,kto z czasem robi wolte i zostaje mistrzem. A moze byc przeciez tak,ze sami beda tymi,z ktorych inni sie smieja...

Ale nie rozumiem starszych uzytkownikow,tych kibicow Wisly,ktorzy do dzisiaj nie rozumieja slowa "uznanie".

Jestem ostatnim,ktory uwielbia jakakolwiek propagande sukcesu,a takze ostatnim,ktory odmawia ludziom prawa do krytyki,wszak bywa ona tworcza. Ale nie rozumiem tych,ktorzy maja okazje uczciwie podziekowac facetowi,ktory tu przyszedl,po czym prawdopodobnie byly okresy,kiedy bedac na obczyznie nie dostawal takze pieniedzy za prace.musial zarzadzac innymi ludzmi,ktorzy takze nie dostawali regularnej pensji,i jednoczesnie spotykal sie za to z "krytyka" kibicow,rozpieszczonych jak dziadowski bicz przez poprzednie tluste lata w klubie.

Lista tych,ktorym trzeba podziekowac jest dluzsza,ale to temat o trenerze,wiec :

Mr Ramirez - very good job,Sir ! Keep it up !

Bez wzgledu na wszystko,tak powinny sie zachowac trybuny - poskandowac nazwisko trenera czy pilkarzy,pozytywny kop gwarantowany.

Na koniec - troche zlosliwosci.
Co do kolegow-krytykantow - proponuje druga strone Blon. Tam polska gwiazda trenerska pokazuje jak przy znacznie wiekszych srodkach triumfalnie zmierzac po sukces w lidze... Oh,wait...
You'll never know...
Odpowiedz cytując