Mecz pod kontrolą, od początku do końca. Pogoń praktycznie bez żadnej szansy na strzelenie gola. To dobrze.
Ważne 3 pkt, zwycięstwo powinno być wyższe, biorąc pod uwagę liczbę stworzonych szans, ale cóż..
Pogoń ostatnio chwalona za 2-3 mecze wstecz (pomimo porażek), wczoraj nie potrafiła rozwinąć skrzydeł. Brawo drużyna.
Co do poszczególnych ocen indywidualnych:
Buchalik - w sumie nie miał zajęcia przez 90 minut.
Bartkowski - poprawny występ, zwieńczony golem dającym cenne 3 pkt.
Głowacki - dobry mecz naszego kapitana, pewne interwencje.
Arsenic - występ poprawny, raz czy dwa zbyt elektryczny.
Sadlok - Maciek podtrzymuje dobrą formę od dłuższego czasu, kilka obiecujących wejść ofenswynych, w sumie do tego już nas przywyczaił.
Basha - każda akcja przechodziła przez niego, pewny w odbiorze, mobilny, potrafiący rozegrać.
Perez - drugi z kolei dobry mecz "Pudla" rodem z Hiszpani, kilka naprawdę ciekawych podań otwierających, oby tak dalej

Hailović - widać, że z piłką przy nodze czuje się doskonale, ma lekkość grania z klepki, ale jednak musi się częsciej pokazywać do gry, bo zbyt długimi okresami gry nie był pod grą. Myślę, że jak dostanie odpowiednią ilość minut na boisku, będziemy mieć z niego pociechę.
Imaz - dobrze w grze na jeden kontakt, odnajduje się w krótkiej grze gdy schodzi do środka. Brakuje mi jego rajdów na skrzydle, co jako skrzydłowy powinien czynić.
Boguski - podobnie jak opisany wyżej Hiszpan, dobrze pokazywał się do gry, wymieniał krótko piłkę z kolegami, poprawny występ Bogusia.
Carlitos - dobry występ naszego goleador'a, pokazywał się do gry, często schodził na lewą stronę, gdzie otrzymywał podania otwierające. Dziś zabrakło skuteczności.
zmiennicy:
Małecki - parę razy wyrwał na skrzydle, tym samym uzupełnił to czego brakło mi u Imaza.

Bartosz - kilka zrywów, ale bez szału.
Wojtkowski - specjalnie zostawiłem go na koniec. Nie podobał mi się jego występ. Strasznie rzuciła mi się w oczy strata piłki po krótkim rozegraniu różnego w 84 (?) minucie, podszedł z piłką do lini końcowej i wykopał ją na autt bramkowy. A także, liczne głupie faule pod koniec meczu, które prowokowały zagrożenie pod naszą bramką.