Co tu rozumiec? Wygrywamy z ogorkami? Tak. Chuja gramy z lepszymi? Tak. Jesli nic nie zmieni sie na lepsze, skonczymy tam gdzie wiekszosc przewidywala, czyli miejsca 5-8

? Tak. Jestesmy ligowym średniakiem? Tak. Tak samo jak przez ostatnie kilka sezonow? Tak. Czy cos sie pod tym wzgledem zmienilo? Nie. Czy sie cos zmieni na lepsze/gorsze? Zobaczymy.
Teraz alternatywna rzeczywistość. Kiko król? Tak. Czemu? Bo tak. O co gramy? Nie wiem. Czemu? Bo tak. Wiec skad ten entuzjazm? Bo tak. Duzo lepszy sezon niz tamten? Tak. Dlaczego? Bo cale szesc pkt wiecej mamy po 16 kolejkach. A zawirowania z Meresinskim brane pod uwage ( o czym mowili sami pilkarze )? Nie. Dlaczego? Bo nie. Jakis spektakularny progres zaliczylismy wzgledem poprzednich sezonow oprocz liczby zawodnikow? No nie. Ale jest spektakularnie lepiej? No tak.