|
Moim zdaniem jestesmy powoli tam gdzie chcemy byc.
Po rozwaleniu srodka pola transfery Krzysia, Brleka, kontuzjach Lloncha i Veleza wkomponowaniu sie i dojsciu do jakiegos tam stanu uzywalnosci Imaza i Pereza ciagle jestesmy slabsi od najlepszych, na najslabszych rowno punktujemy a ze sredniakami moze pojsc w kazda strone.
Dzieki Kiko.
Termimarz nam sie tak ustawil ze przy odrobinie szczescia mozemy zimowac w absolutnym czubie tabeli, tepretycznie z zapewnionym awansie do czolowej osemki.
Zima powinna byc naprawde ciekawa i z odpowiedzia czy walczymy o cos wiecej niz 8.
Malinowy król malowanych róż
|