obikenobi napisał(a):

Jakieś źródło? Bo jak dla mnie to chyba inaczej było.
Z tego co pamiętam, to Mójta sam przyszedł z propozycją rozwiązania kontraktu, bo dostał ofertę z Piasta, gdzie mógł liczyć na regularną grę. A z tego co kojarzę, to jeżeli taki delikwent znajdzie sobie od razu nową pracę, to nie trzeba mu wypłacać kasy która mu się należała do końca umowy.
Oczywiście mogę się mylić i nie jestem w 100% pewny tego, co napisałem wyżej, więc będę wdzięczny jakby mnie ktoś oświecił.
|
Jak jeszcze chodziłem do podstawówki to spotkałem samego Adama Mójte i mi powiedział, a potem jeszcze poszedłem do biedronki, a potem to już do domu.
Widzisz tam jakieś słowo po 'zaksięgował' a 'spory'?