Myślę, że leżenie dalej by było, tylko nie żeby ukraść czas, a po to by dać odsapnąć np obronie.
Po prostu nie umiem sobie wyobrazić "przerywania" emocji w trakcie gry... A wyklinanie symulującego (leżącego) grajka to też około-futbolowa otoczka, ale może jestem za dużym tradycjonalistą?
A jak już chcą zmieniać, to wolał bym jakieś czujniki.... Np oczipować piłki, buty zawodników i zmodyfikować do tego przepis o spalonym, by dotyczył wyłącznie stopy i info o spalonym by sędzia dostawał natychmiast na zegarek.