Ocenianie czegokolwiek lub kogokolwiek na podstawie jednego meczu nie ma większego sensu, tu liczą się tendencje. Jeśli w przyszłym i kolejnym spotkaniu Perez i Tibor zagrają na podobnym lub nawet trochę gorszym poziomie niż ostatnio, będziemy mogli mówić o trendzie wschodzącym. Do tego momentu ich sobotni dobry występ należy traktować jako odstępstwo od normy.
PS. Też dziwi mnie b brak Maćka w kadrze. Pamiętam jednak, jak sam Sadlok mówił, że Nawałka dał mu wyraźne instrukcje, nad czym ma pracować. Może po prostu nadal nie nadrobił tych braków, a na poziomie międzynarodowym byłyby juz problematyczne. Zakładam, że Adaś jednak widzi od nas nieco więcej
