Mecz z Sandecją dał wiele optymizmu także w kwestii oceny dotychczasowej polityki kadrowej duetu Kiko -Junco. Okazuje się, że zawodnicy, których sprowadzili nie są wcale słabi i potrafią uczyć się wzajemnej współpracy. To fundament dalszej poprawy gry i wyników.
Spójrzmy całościowo na te transfery.
Carlitos - czołowy piłkarz ligi, moim zdaniem najlepszy pod względem wyszkolenia technicznego i gry 1 na 1. Sprowadzenie kogoś takiego za "grosze" z szansą na odsprzedaż za miliony euro to majstersztyk. Nawet gdyby reszta transferów nie wypaliła i tak byłoby to opłacalne
Basha - może być czołowym defensywnym pomocnikiem ligi. Przegląd pola, odbiór, wyprowadzenie piłki, ustawianie się - jak na polską ligę świetne.
Perez - wreszcie zagrał na miarę swojego CV. Jeśli utrzyma ten poziom, będzie przerastać tą ligę. Może dawać tyle co Basha w defensywie + znacznie więcej w ofensywie. Są wreszcie podstawy by napisać, że duet Basha - Perez może dawać jeszcze więcej niż para Maczynski - Brlek.
Velez - solidny poziom w defensywie, kolejny dobry i wartościowy zawodnik.
Arsenic - przydatny. Robi postępy, jest perspektywiczny. Dobry transfer.
Halilovic i Wojtkowski - mają przebłyski nakazujące widzieć w nich dobrą inwestycje na przyszłość.
Cuesta - na razie nic nie zawalił, nie ma powodu go krytykować.
Imaz - przydatny i poprawiający się. Daje pozytywy zarówno w defensywie jak i momentach ataku pozycyjnego. Jestem optymistą odnośnie jego dalszej gry.
Lionch - solidny defensywny pomocnik w polskich warunkach. Też dobry transfer.
Kilka nazwisk ciągle może pozytywnie zaskoczyć: Kolar, Balaniuk, Kostal czy nawet moim zdaniem lepszy od Cywki Bartkowski.
Tak naprawdę jedynie Ze Manuel okazał się ogromnym rozczarowaniem. Ale to zaledwie jeden zawodnik na całą tą liczna grupę. To nic.
Junco z Ramirezem wykonali rewelacyjną pracę. A nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
