Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

ale koncepcja var na żądanie , gdy się traci ja sie pomyli moim zdaniem jest dobra
tylko nie 5/trener/polowa 
tylko 2/trener/mecz
wtedy majac na wzgledzie ze jak sie zarzada niepotrzebnie to sie traci - nikt nie bedzie nadużywał , a z drugiej strony sedziowie tez beda miec presje zeby sie nie mylic , bo skuteczny var bedzie powodowal ze trener bedzie mial wciaz te szanse i aby nie bylo tych powtorek w nieskonczonsc beda musilie sie bardziej starac
teraz jest naprawde idiotycznie i mysle ze Infantino po polskim eksperymencie sie moze wycofac
czasem var sam sie wtraci, czasem nie, czasem sedzie zarzada , czasem nie , czasem var cos powie a sedzie sie nie zastosuje...
logiki w tym żadnej
|
Pomysł by dać trenerom dodatkowe dwa sprawdzenia na mecz (ale w wersji tenisowej - jak trener miał rację to nie przepada) wydaje się sensowny. Wisła mogłaby to Bońkowi zasugerować.
VAR jest młody więc musi przejść okres przejściowy. W tenisie to działa więc czemu miałoby nie działać w piłce?
A co do meczu to spalone były więc nie ma co płakać. Jakby Imaz czy Ondrasek wykorzystali okazje to i tak byłoby 5:0. Z drugiej strony jakby w każdym meczu wykorzystywali okazje to by ich w Wiśle nie było
