Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 05.11.2017, 02:23
wyar napisał(a):Wyświetl post
(...)
Elementy blablabla pomijam. Jak wspomniałem, w pyskówki się nie będę bawił.

Cytat:
W strzalach 16-16 (celne oczywiscie na korzysc Wisly).Stalych fragmentow wiecej. Prowokowanie faulami ? Gosciu,Ty nie wiesz co piszesz,fauli Wisla wiecej (18-13) zoltych kartek Wisla wiecej (4-2). To statystyki,ktore sa gorsze od tych,jakie mialo sporo klubow,ktore wywiozlo od nas lepszy rezultat (chocby Jagiellonia).
Wiesz na jakich statach grala Wisla w przegranym meczu z Korona ? Oddalismy 4 strzaly przez caly mecz... Legia,jak wywiozla zwyciestwo,oddala 2 celne strzaly,a miala 11 prob... Naprawde uwazasz,mimo faktow,ze Sandecja rozegrala tu jakis b. slaby mecz ? Nikt nie napisal,ze zagrala dobry czy b. dobry,ale wybitnie slaby ?
Ale mogę coś skrobnąć merytorycznie. Przyznaję bowiem bez bicia, że rozwala mnie argument "statystyczny" w połączeniu z zarzutem braku znajomości piłki. Liczba strzałów nie świadczy o jakości gry. Co więcej, często (acz nie zawsze) liczba strzałów, ale tych oddawanych z dystansu świadczyć może właśnie o tym, że dana drużyna właśnie grała słabo i tym próbowała nadrobić. Bo stałe fragmenty gry i strzały z dystansu zwykle są jedyną okazją dla słabszych drużyn, aby coś tam ugrać.

Do oceny czy gra była (i jak była) słaba, nie liczy się statystyka strzałów, tylko jakość tych strzałów. I to, czy były jakimiś niedolotami, anemicznymi "podaniami do bramkarza", strzałami rozpaczy czy czymś stwarzającym realne zagrożenie. That still counts only as one.

Kiedyś z Saragossą Kałużny walnął piękną bramkę. Oddaliśmy łącznie 9 strzałów, w tym 5 celnych. Niewątpliwie zagraliśmy wtedy lepiej niż Legia i Jagiellonia ostatnio z nami. Tylko czemu na boisku to wyglądało inaczej, skoro statystyka nie kłamie...?

Rzutów rożnych to nawet w meczu z Lechem mieliśmy więcej niż Sandecja z nami. Pojedynków wygranych tyle samo. Instat index poszczególnych graczy na podobnym poziomie.

Mogę wiec pójść na kompromis - Sandecja zagrała z nami równie dobrze, co my z Lechem w zeszłym tygodniu. Czyli absolutnie nie bardzo słabo. Tylko nie miała Carlitosa... Koleva.

----

Piłka nożna to nie są statystyki. A przynajmniej nie tak ograniczone do tej prymitywnej skali, jak pomeczowe podsumowanie na ekranie.
Odpowiedz cytując